Budowanie i lokowanie…

Budowanie i lokowanie Poduszki Bezpieczeństwa oraz IKE/IKZE Mirki zaczynam budować swój portfel zaczynając oczywiście od Poduszki i tu mam kilka pytań (portfel Defensywny, portfel Hazardowy to późniejszy etap). Z mojego poprzedniego wpisu, wiecie że mam około 158 tys wolnych środków. z tej kwoty przeznaczam 40 tys właśnie jako poduszkę. Moje wstępne założenia: 1. 30 tys chcę ulokować w obligacjach indeksowych inflacją, zaś 8 tys zł zostawić na koncie oszczędnościowym w swoim banku. Nigdy nie kupowałem obligacji, wiec może ktoś powie mi jak wygląda ich „posiadanie” po zakupie ( ͡º ͜ʖ͡º) 2. Resztę z poduszki czyli około 2 tys zł może więcej chcę przeznaczyć na którąś z walut safe haven, ale tylko gdy pojawią się choćby niewielkie wahania na walutach 3. Na chwilę obecną mam też IKZE z maksymalną ilością wpłat na 2021 rok. Zastanawiam się gdzie relokować te środki, na chwile obecną są na zwykłym koncie emerytalnym w NN bez dostępu do funduszy. Rozwiązania jakie chodzą mi po głowie to: a. ING Bank – IKZE Inwestycje – nowość, czy ktoś miał z tym może już do czynienia. Myślę o tym ponieważ to docelowo mój bank b. mBank – IKZE Inwestycje – możliwość inwestowania w fundusze i akcje. Mam konto w tym banku jako backup. c. Co jeszcze jest warte uwagi? 4. IKE, jeszcze nie założyłem konta, zastanawiam się nad przyjęciem strategii dla tego produktu, z założeniem niskiego ryzyka, aby mieć pewność niwelowania inflacji i nie bać się o środki na emeryturę. W tym roku chcę w to wejść z pełną kwotą. Jakieś instrumenty warte uwagi? 5. PPK na zasadzie 2%/1,5% wpłacane od początku tego roku, z funduszem NN DFE Nasze Jutro 2035 Chętnie poddam ocenie moje podejście i posłucham rad, by przemyśleć ewentualne możliwości. #waluty #oszczedzanie #pieniadze #inwestycje #finanse #zloto #gielda #pytaniedoeksperta #nieruchomosci #mieszkanie #lokaty #banki #gospodarka #ekonomia #kontobankowe #inflacja #ikze #ike #etf #obligacje #ing #emerytura Czytaj dalej...

W nawiązaniu do artykułu GUS:…

W nawiązaniu do artykułu GUS: Polska goni najbogatsze kraje UE. Ale to nieprawda – na wykresie porównanie przewagi kwotowej nad Polską pod względem PKB per capita. W artykule porównano wartości w cenach bieżących tj. razem z inflacją zawyżając w ten sposób wyniki dla krajów wysoko rozwiniętych np. dla Austrii i Danii. Po oczyszczeniu danych z wpłwyu inflacji obliczmy, że przewaga Danii i Austrii w stosunku do Polski również się zmniejszyła. Przykład jak rozumieć dane: w 1995 PKB per capita Niemiec wyniósł 29 600 PPS w cenach stałych z 2020, a Polski – 9 700 czyli przewaga Niemiec wyniosła około 19 900 PPS stąd na wykresie dla Niemiec znajduje się wartość 19 900 PPS za rok 1995. W 2020 PKB per capita Niemiec wyniósł 36 000 PPS, a Polski 22 700 czyli przewaga Niemiec spadła do 13 300 stąd na wykresie dla Niemiec znajduje się wartość 13 300 za 2020 rok. #ekonomia #gospodarka #statystyka #rafalinski Czytaj dalej...

Japońska odporność na inflację

Coraz więcej państw na świecie zaczyna odczuwać powrót inflacji, jednak w Japonii nadal jej nie ma. Bank Japonii wykazuje dużą determinację w dążeniu do celu, innowacyjność władz monetarnych Japonii zasługuje na uznanie, ale pożądanej inflacji Japonia nie może osiągnąć. Co jest przyczyną tak dużej odporności tego kraju na inflację? Czytaj dalej...

Domek z kart podklejony…

Domek z kart podklejony gównem ku uciesze cebulaków, które dały dupy karakanowi za 5 stówek już trzeszczy w posadach. Zobaczymy jak to będzie wyglądało przy nadchodzącej recesji i katastrofie demograficznej gdzie jeden janusz będzie musiał utrzymywać 2 dziadygów. Cywilizowane europejskie kraje jak Niemcy, Szwecja czy Czechy robiły nadwyżkę póki była okazja, tutaj weseli kupcy upomną się o swoje długi. Wtedy te 5 stówek starczy wam na kajzerkę, pasztet i listek gumy orbit ale wtedy karakan będzie się śmiał z trumny na wawelu i zostanie wam jedynie kwik jak to za Piłsudskiego/Gierka/Kaczyńskiego było dobrze. Signum Temporis. Można zmienić gumowce na trepy czy airmaxy, ale każde pokolenie polactwa będzie tak samo głupie i zawsze przesra swoje szanse jak otumaniony denaturatem menel. Na razie Polska wiruje w muszli, a większości wydaje się, że to tylko karuzela, ale to tylko kolejny cykl spuszczania dumnego, polskiego narodu w szambo historii. Czy tym razem znowu uda się wypłynąć na wierzch? #ekonomia #bekazpodludzi #cycki Czytaj dalej...

Na przestrzeni ostatnich…

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat ekstremalne ubóstwo skurczyło się ponad dwukrotnie. Głównie za sprawą Chin, gdzie panuje socjalizm. Wystarczyło kilkadziesiąt lat socjalizmu, żeby zrobić coś czego kapitalizm nie dał rady ogarnąć przez kilkaset lat. Jak to możliwe? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #antykapitalizm #socjalizm #kapitalizm #konfederacja #gospodarka #ekonomia #chiny Czytaj dalej...

Ceny nieruchomości rosną jak na drożdżach. Eksperci przewidują, że to jeszcze nie koniec drożyzny

Według szacunków, w ciągu ostatnich 2 lat ceny mieszkań wzrosły w wybranych miastach o ok. 1/3 lub więcej. W stolicy od stycznia do lipca tego roku metr kwadratowy podrożał nawet o 1 tys. złotych. Eksperci prognozują, że część metropolii osiągnie do końca br. wynik ponad 20 proc. większy w relacji rocznej. Mimo znacznych wzrostów, nabywców zachęcają tanie kredyty. Ale jeśli te ostatnie podrożeją, to może nastąpić ograniczenie wzrostu cen na rynku nieruchomości, a nawet chwilowy ich spadek. Czytaj dalej...

Biedronka, Lidl, Netto i Aldi otwarte w niedziele. Wszystkie duże sieci dyskontowe pohandlują pomimo zakazu

Długie vacatio legis zapisane w nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele zachęciło ostatnie (nieliczne) sieci, których sklepy pozostawały zamknięte w ostatni dzień tygodnia, do uzyskania statusu placówki pocztowej. W najbliższą niedzielę (26 września) Polacy i Polki będą mogli zrobić zakupy w sklepach aż trzech sieci dyskontowych – w Biedronce, Lidlu i Netto – a w październiku do tego grona dołączą placówki ostatniego z dużych dyskonterów obecnych w naszym kraju, czyli sieci Aldi – napisały wiadomoscihandlowe.pl Czytaj dalej...

Mirki nie lubię tracić…

Mirki nie lubię tracić oszczędności, dotychczas jednak nie zajmowałem się inwestowaniem, czy lokowaniem uzbieranych środków, lokata na koncie oszczędnościowym wystarczała. Przestało jednak być tak miło i chciałbym zacząć swoją przygodę z rozsądnym inwestowaniem, bez przesadnego ryzyka, tak aby mieć świadomość że pieniądze które posiadam nie tracą na wartości. Mam na chwilę obecną na koncie trochę oszczędności. Nie ruszam ich, miesięcznie zarabiam około 10 tys netto. Mam własne mieszkanie, samochód, na co dzień wystarcza. Miesięcznie odkładam od 5 do 3 tys. w zależności od wydatków, czy ewentualnych potrzeb zakupowych. Do meritum, na dziś 1. posiadam wspomniane oszczędności z czego 60 tys traktuję jako poduszkę na wypadek utraty pracy, 50 tys na koncie oszczędnościowym, a pozostałe 50 tys chciałbym przeznaczyć na inwestowanie. 2. Standardowe konto IKZE (bez możliwości inwestowania) z maksymalną roczną wpłatą za 2021 r. 3. Konto PPK, ze standardowymi funduszami jakie oferuje Nationale N. 4. Założone niedawno i puste konto w mBanku i mMaklera gdzie chciałbym uczyć się inwestowania, najpierw na małych kwotach, później kto wie. Nie jestem jednak ekonomistą, mam małe pojęcie o instrumentach finansowych. Czytam o ETFach, IKE, IKZE, akcjach polskich i zagranicznych, o złocie, innych metalach, o jakiś guru finansowych (tych słuchać, tych nie) i szczerze głowa mi siada. A kiedy chodzi o pieniądze staram się pochodzić ostrożnie więc nie na hura. Stąd chęć znalezienia sposobu który wprowadzi mnie w zawiłości tematu inwestycji. A może po prostu zadam najprostsze pytanie: Jak Wy byście zaczęli, mając ku temu okazję jeszcze raz, a przy tym swoją obecną wiedzę i powiedzmy 50 tys. #waluty #oszczedzanie #pieniadze #inwestycje #finanse #zloto #gielda #pytaniedoeksperta #nieruchomosci #mieszkanie #lokaty #banki #gospodarka #ekonomia #kontobankowe #inflacja #ikze #ike #etf Czytaj dalej...